012
sezon 2011/2012 > klopsztanga
C o m i n g S o o n !
( a r r i è r e - g a r d e )
Niepewność przyszłości,
oczekiwanie końca
dotychczasowego porządku,
niewiedza co do tego, co nastąpi
potem – to wspólne pierwiastki
wszystkich prac zgromadzonych
na wystawie Coming Soon
w Temporary Gallery w Kolonii
Artyści biorący udział
w wystawie Coming soon!
w Temporary Gallery Cologne
fot. Marcin Oliva Soto
Ekspozycja przesiąknięta jest przeczuciem nadciągającej katastrofy,
ale jest też manifestacją twórczej swobody i indywidualności. Jak
wszystkie projekty Instytutu dotyczy ważnych pytań współczesności.
Radek Szlaga wystawił w Kolonii spalone samochody, przywodzące
na myśl zamieszki w Wielkiej Brytanii. Konrad Smoleński zmontował
instalację z mikrofonów, które emitowały dźwięki, zamiast odbie-
rać je – praca nosi tytuł „koniec radia” i w prosty sposób pokazuje,
jak w epoce Internetu tradycyjny podział na nadawców i odbiorców
przekazu został bezpowrotnie zburzony. Film Jacka Malinowskiego
Nosferatu. Dyktator strachu
opowiada o wampirze, który przybywa do
Warszawy, aby kupić nieruchomość (trudno oglądając go nie myśleć
o inwestorach i spekulantach i o tym, w jakim stopniu zależą od nich
losy zwykłych ludzi). Był też na wystawie wędrowiec, wymiotujący
pięknym krajobrazem, a także człowiek bez powodzenia próbujący
wybudować arkę oraz superbohater Hulk, rozmawiający z Abraha-
mem Lincolnem zdaniami zaczerpniętymi z filmu
Planeta małp
.
„Artyści biorący udział w wystawie
Coming Soon
” – tłumaczy kurator
wystawy Stach Szabłowski – „należą do pokolenia, które nie obalało
komunizmu i nie uczestniczyło w heroicznej fazie polskiej transfor-
macji. W oczekiwaniu na nowe paradygmaty każdy definiuje je na
własną rękę. Odbija się to w kształcie wystawy, która zestawia bar-
dzo odmienne praktyki artystyczne, nie dające się upchnąć w ramy
żadnej politycznej czy estetycznej awangardy”.
Coming Soon
(arrière-garde)
Temporary Gallery
Cologne, Kolonia,
Niemcy,
16-26 kwietnia 2012
Czasem trudno opędzić
się od niepokojącej
myśli, że Polska podjęła
trud upodobnienia się
do starej Europy za
późno, a więc na próżno.
Projekt europejski
pruje się w szwach,
Zachód milczy na temat
własnej przyszłości.
Zachodzi podejrzenie,
że uczymy się roli do
przedstawienia, które
właśnie schodzi z afisza.
kurator wystawy
Stach Szabłowski